Moda na sesje świąteczne przyszła do nas na pewno z zachodu, ale już wpisała się w tradycję wielu rodzin. Chociaż świętujemy co roku, to przecież te chwile są takie ulotne! Zdjęcia są pamiątką i nieocenionym plastrem na rany tęsknoty, gdy dzieci (które nie wiadomo kiedy dorosły!) nagle wylatują z gniazda. Każdy ma swój sposób na obchodzenie Bożego Narodzenia i każdy jest dobry, ważne, aby cieszyć się chwilami, wspólnymi chwilami. Dlaczego organizuję te małe, bajkowe maratony świąteczne? Przede wszystkim dlatego, że to masa przyjemności dla wszystkich! Dla mnie również! Święta zaczynają się naprawdę wcześniej w moim atelier, ale ponieważ wiem, że czas nie jest niestety z gumy, a wolne terminy naprawdę szybko są rezerwowane, to zaczynam przypominać moim gościom zawczasu!

Zdjęcia mimo tego, że może zmienia się ich forma, to nadal najcenniejsze rodzinne pamiątki i niezwykle ciepło są przyjmowane w formie prezentów na przykład przez dziadków. Dla nich przecież ich wnuczęta to chodzące ideały, na które nie wolno podnosić głosu, czy zabraniać czegokolwiek! Zresztą tak powinno być, dziadkowie są bezcenni, dają poczucie miłości i bezpieczeństwa. Należy im się prezent od serca, który wzruszy ich serce! Każda rzecz podarowana z miłością pozostaje w pamięci.

Dlatego zachęcam Was do wzięcia udziału w moim maratonie od 15 do 17 listopada! Wszystkie informacje na mojej stronie w zakładce Mini Sesje Świąteczne, na FB lub pod numerem telefonu 515 730 541!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *