Nareszcie! Po dość długiej przerwie w sesjach zdjęciowych chwycenie za aparat i spotkanie z wyjątkowymi ludźmi było dla mnie prawdziwym świętem!! Zawsze dokładam starań, aby wszystkie zdjęcia były szczególne, ale emocji towarzyszących mi w tej chwili po prostu nie sposób opisać 😉 Co prawda ten czas przymusowego wyhamowania był dla mnie owocny, bo udało mi się zrobić wszystko, na co wcześniej brakowało czasu, ale jednak fotografia ma dla mnie największą wartość wtedy, gdy są dookoła ludzie. Tym bardziej cieszę się, że bohaterami sesji byli przyszli młodzi rodzice! Ewelina i Marcin przed obiektywem po prostu musieli czuć się doskonale, bo rozpiera ich taka radość oczekiwania na narodziny największego, wyczekanego skarbu, że chyba momentami zapominali o tym, co dzieje się dookoła! Byli zupełnie zatopieni w swoich uczuciach, we własnym świecie, co niewątpliwie także i mi dodało skrzydeł. Takie emocje są widoczne na fotografiach od razu.

Sesja poprzedzona była spotkaniem, które pozwala mi poznać bohaterów, ich oczekiwania, wyobrażenia, zainteresowania. To ułatwia mi zaplanowanie wszystkich szczegółów, które wpływają na stworzenie naturalnej i spójnej kompozycji. W końcu nie da się zawrócić czasu, te uczucia towarzyszą im tylko ten jeden raz, więc zasługują na wyjątkowe podejście i troskę.

Tym razem mogłam sobie pozwolić zarówno na sesję w studio, jak i w plenerze. Dzięki temu uzyskałam zupełnie odmienny charakter fotografii. Dwie barwy dominujące, czerń i biel, efekt światła zastanego przy użyciu światła studyjnego odsłoniła osobowość moich modeli, a jednocześnie pozwoliła na zachowanie pewnej intymności. Nie warto odsłaniać wszystkiego 😉 bo to, czemu towarzyszy aura tajemniczości jest zawsze bardziej interesujące. Dobieranie szczegółów od stroju, poprzez dodatki, aż po kolorystykę to dla mnie za każdym razem wielka frajda. Jeśli jeszcze dodam, że ta współpraca była przyjemnością i zaowocowała pięknymi ujęciami, zapewne zabrzmi to dla niektórych jak truizm, ale… tak było naprawdę! Mam nadzieję, że te fotografie poruszą także Waszą wrażliwość! A jeśli tak się stanie, to zapraszam na sesje do studio ArmoArt! 😉 http://armoart.com/kontakt/

Za make up odpowiedzialna była Paulina Bogucka (https://www.facebook.com/paulinaboguckamakeup). Mocny, kontrastujący makijaż podkreśla rysy modelki. Wszystkie dodatki dobrałam tak, aby tworzyły spójną całość i jednak brzuszek na każdym ujęciu był „numerem jeden”, bo w tej jednej tylko chwili mama i dziecko stanowią jedność. Dwie zwiewne sukienki nadają delikatności, zwiewności, natomiast elementy odsłoniętego ciała pobudzają zupełnie inne emocje. Nagość jest naturalna, podczas sesji brzuszkowej według mnie wręcz wskazana.

Ewelino i Marcinie! Dziękuję Wam za wspólnie spędzony czas i cieszę się na ponowne spotkanie podczas sesji newborn! ;* Moja głowa jest pełna pomysłów na nią! Do zobaczenia! c.d.n…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *